
Badania nad świadomością znacznie przyspieszyły od założenia pisma Journal of Consciousness Studies (1994) i interdyscyplinarnej konferencji w Tucson, Arizona (od 1996 r).
Neomisterianie
Colin McGinn: problem umysłu przekracza ludzkie możliwości rozumienia.
Czy mózg w głowie może być źródłem świadomości nie-przestrzennej?
Myśl lub wrażenie nie jest powyżej innej myśli czy wrażenia, dźwięk nie jest obok koloru.
McGinn pisze: "gapimy się z opadniętą szczęką nie potrafiąc zrozumieć".
Czy umysł potrafi zrozumieć siebie? Już to omawialiśmy i nie są to realne trudności.
Funkcjonalizm jak i neurofilozofia pokazują, że pytania tego rodzaju nie mają sensu, nie są nawet błędne.
Niestety brak jest dobrych metafor obrazujących aktualizację stanów mózgu i powiązanie ze stanami mentalnymi.
Umysłu jest funkcją, strumieniem stanów mózgu i ciała, a nie substancją przestrzenną w której są dźwięki i kolory.
Obrazy i dźwięki na taśmie są śladami pamięci (stanów płytki CCD i membrany mikrofonu), ale nie mogą się same zmienić poprzez wzajemne interakcje lub wpływ środowiska, tak jak ludzka pamięć.
Stany elektroniki, która realizuje grę komputerową, nie mają związku z przestrzenią fizyczną, chociaż postacie gry poruszają się w wirtualnej rzeczywistości.
Czy powinniśmy się zdziwić, że potwór z gry wie, że jestem na lewo od niego? Przecież to się w moim komputerze nie zmieści ...
Stany mózgu określone są przez aktywność neuronów, istotne są wzajemne relacje pomiędzy stanami mózgu, prowadzące do działania, a nie przez zdarzenia w przestrzeni fizycznej.
Pragmatyk John Dewey: "Postęp intelektualny dokonuje się dzięki porzuceniu pytań razem z alternatywami, które proponują. Nie odpowiadamy na pytania ale wykraczamy poza nie".
Bez porządnego wykładu z neuropsychologii komputerowej nie da się tego dobrze zrozumieć, ale nie ma w tym większej tajemnicy niż w działaniu telefonu komórkowego (którego bez studiów fizyki też nie da się dobrze zrozumieć i McGinn go pewnie nie rozumie).
John Searle
Mózg wywołuje stany umysłu, ale nie można tych stanów identyfikować ze stanami mózgu.
Istnienie korelacji umysł-mózg nie oznacza identyczności odpowiednich stanów.
Świadomość można określić jedynie poprzez jej zawartość, nie można jej zredukować do pojęć prostszych.
Błąd! Prąd elektryczny nie "jest wywołany" przez ruch ładunków, ale "jest" ruchem ładunków.
Świadomość jest nie tylko wywołana przez stany neurofizjologiczne, lecz jest specyficznymi stanami mózgu. Zadaniem neuronauk jest określić dokładanie, jakie to stany.
Redukcjoniści:
Daniel Dennett.
Działający współbieżnie mózg symuluje wirtualną maszynę działającą szeregowo, czyli umysł.
Człowiek może mówić sam do siebie, tak powstaje świadomy umysł.
Umysł jest więc wynikiem działania odpowiedniego programu, realizującego maszynę wirtualną, tworzącą wirtualny świat wewnętrzny.
Wewnętrzne doświadczenie jest w znacznej mierze złudzeniem.
Status pojęcia "wirtualny" nie jest tu jednak jasny, bo stoją za tym realne stany fizyczne i realne działania w fizycznym świecie.
Heterofenomenologia
to pomysł Dennetta, by analiza przeżyć oparta była na werbalnych raportach.
Jesteśmy autorytetami tylko w sprawach tego, co wydaje się nam, że przeżywamy, a nie tego, co naprawdę się w naszych mózgach dzieje.
To istotne rozróżnienie.
Argumenty Dennetta oparte są głównie na analizach pojęć językowych i sposobu opisywania wrażeń, ale brak języka nie oznacza braku umysłu czy świadomości.
Wrażenia świadome nie redukują się do wypowiedzi, to całkiem inne stany mózgu.
Dennett: badając elementy komputera nie da się wiele powiedzieć o programie, neurobiologia nie doprowadzi więc do teorii umysłu.
Tak by było, gdybyśmy nie potrafili odtwarzać funkcji za pomocą modeli komputerowych inspirowanych przez neurobiologię, co daje nam pewność, że rozumiemy jak działają mózgi.
Frank Jackson (1982) opisał taki eksperyment myślowy:
Mary jest neurobiologiem i daltonistką; wie wszystko o procesach widzenia kolorów w mózgu.
Jeśli pewnego dnia zacznie widzieć kolory, dowie się czegoś nowego, a więc fakty fizyczne nie wyczerpują całej wiedzy o świecie!
Fakty psychiczne dotyczące doznań są nieredukowalne do stanów fizycznych.
Dennett (1996): Mary nie zdobyła nowej wiedzy, "wiedzieć wszystko" oznacza skorelować wszystkie wrażenia z widzianymi obrazami.
Widząc niebieskiego banana Mary będzie równie zdziwiona, jak inni.
Zdziwi się, to prawda, ale jakże uboga prawda ...
Rozumienie intelektualne realizowane jest przez płaty skroniowe i płaty czołowe mózgu.
Poczucie, że się wie dzięki doświadczeniu realizowane jest przez ośrodki podkorowe, w szczególności obszary zaangażowane w emocje i możliwości działania.
Mary wszystko rozumie intelektualnie, nie uczy się więc konceptualnie niczego nowego widząc kolory,
ale jej mózg przyjmuje nowe stany, nieredukowalne do poprzednio osiągalnych stanów aktywacji, a wiec jest w stanach wewnętrznych, które są całkiem odmienne niż były jej wcześniej dostępne.
Thomas Nagel (1974): jak to jest być nietoperzem?
Nie możemy zobaczyć świata z perspektywy wewnętrznej kogoś innego.
Być nietoperzem "jest jakoś", być komputerem lub robotem jest nijak.
Skąd mogłyby pojawić się wrażenia w mózgach robotów?
Zrozumienie intelektualne, jakie możemy osiągnąć w przypadku stanów mentalnych nietoperza, to korelacja stanów jego mózgu i zachowań.
Przez analogię z naszymi doświadczeniami przypisujemy mu pragnienie, strach, przyjemność, ale potrafimy rozumieć inne istoty tylko przez analogię.
Wiedza pełna nie jest możliwa, bo struktura naszych mózgów jest dość odmienna.
Wiedza o stanie umysłu innego człowieka możliwa jest dzięki empatii, 'rezonans' umysłów możliwy jest dla w miarę podobnych mózgów.
Reprezentacje wewnętrzne mogą być odmienne, ważne są relacje pomiędzy nimi.
Im bardziej odmienny jest mózg, zarówno na skutek niedorozwoju, uszkodzeń, chorób, lub kultura go kształtującej, tym trudniej zrozumieć, jakie stany przeżywa.
Nagle twierdzi, że nie potrafimy sobie wyobrazić echolokacji, jednak
nie jest to prawdą, echolokacji można się w pewnym stopniu nauczyć.
Niewidomi posługują się dźwiękiem stukając laską, mlaskając i nasłuchując echa.
Grający w ping-ponga nie mogą zbyt głośno tupać nogą by nie zakłocić słuchowej orientacji przeciwnika.
Liczne doświadczenia pokazały, że ludzie z opaskami na oczach dość szybko uczą się zwracać uwagę na strukturę echa wytwarzanych przez siebie dźwieków, uzywające jej do orientacji, rozpoznawania przeszkód, rodzaju pomieszczenia, rozróżniania kształtów obiektów spoza których wydobywa sie dźwięk, a nawet odróżniania rodzaju powierzchni odbijających.
Informacja tego typu jest zwykle maskowana przez bardziej przydatną informację wizualną, ale może mieć podświadomy wpływ na zachowanie.
Nawet jeśli korzystamy z takiej informacji nie mamy związanych z tym wrażeń, trudno jest sprecyzować odczucia, ma się wrażenie zgadywania - do pewnego stopnia działamy więc jak filozoficzne zombi. Nie zawsze potrafimy interpretować skąd docierają do nas informacje.
Jeden z niewidomych uczestników eksperymentów (Supa i inn, 1944) upierał się, że odczuwa wibracje przeszkód rękami, jednak to zatkanie uszu nie pozwalało mu wykrywać przeszkód. Do czasu tych eksperymentów sądzono, że to prądy powietrzne i wrażliwość skóry twarzy jest odpowiedzialna za takie zdolności.
E. Schwitzgabel,
podsumowanie informacji o echolokacji u człowieka.
"Być kimś" to ciąg stanów mózgu, subiektywny punkt widzenia, nieredukowalny do obiektywnego opisu.
Nie możemy do końca wiedzieć, jak to jest być nietoperzem, lub człowiekiem od urodzenia niewidomym czy głuchym ... nie ma w tym jednak żadnej tajemnicy.
Dlaczego w ogóle jest to "jakoś"? To wynika z samego sposobu działania mózgu, w którym mamy do czynienia z realnie istniejącymi, fizycznymi stanami aktywacji: "jakoś" pozwala na ich odróżnienie, kategoryzację w oparciu o wiele cech i podobieństwo do poprzednich przeżyć.
David Chalmers (1995):
podzielił problemy świadomości na "łatwe", czyli te, które wymagają zrozumienie funkcji, i trudne, które się do tego nie sprowadzają.
Np. zrozumienie sposobu generowania raportów na temat swojego stanu wewnętrznego, czy dialog wewnętrzny to problemy łatwe.
Problem trudny: dlaczego istnieją jakości wrażeń,
świadomość fenomenalna?
Qualia, łac. qualis, to własność w oderwaniu od rzeczy, posiadających daną własność.
Barwa nie da się wyrazić przez odwołanie się do prostszych własności.
Czyste wrażenia to elementy nieredukowalne, nie można ich określić funkcjonalnie.
Jeśli nie mają funkcji to jak można je symulować na komputerze? Nie da się ich sprowadzić do funkcji, do przetwarzania informacji.
Filozoficzne zombi to istoty, które przetwarzają informację w sposób nieodróżnialny od człowieka, ale nie mają związanych z tym wrażeń, czyli świadomości fenomenalnej.
Długość fali światła nie wyjaśnia wrażenia czerwieni.
Wrażenia nie dają się sprowadzić do przetwarzania informacji.
Czym są i dlaczego istnieją wrażenia? Czy może istnieć filozoficzne zombi?
Czy możliwe jest
odwrócenie wrażeń związanych z widzeniem kolorów?
Wiele intuicji filozoficznych może być całkiem fałszywych.
Do pewnego stopnia jesteśmy wszyscy takimi zombi, zwracamy uwagę na pewne doznania zmysłowe, ale pomijamy wiele innych, które mogą być rzeczywistą przyczyną naszych działań.
Przykład: nie mamy żadnych wrażeń związanych z efektami torowania, które wpływają na nasze decyzje; bez specjalnego treningu nie zdajemy sobie sprawy do jakiego stopnia używamy echolokacji.
Niedostrzeganie problemu
Konsekwentni materialiści (np. Dennett) twierdzą, że wyjaśnienie funkcji wystarczy.
"Czym jest życie"? Wyjaśnia to dziedziczenie, reprodukcja, wystarczy zrozumienie funkcji.
Nie pytamy, czemu reprodukcji, adaptacji i innym funkcjom towarzyszy życie; czy jest sens pytać, czemu stanom mózgu towarzyszą stany świadome?
W radykalnej formie świadomość to tylko zdolność komentowania własnych stanów przez mózgi, nie istnieje "problem świadomości".
Krytyka: Funkcja jest konieczna, by mogło zaistnieć przeżycie.
Wrażenie czerwieni zależne jest od funkcji układu wzrokowego.
Funkcja nie wyczerpuje wszystkiego, co da się powiedzieć o przeżyciu.
Nie można uzasadnić w oparciu o opis zachowania, że wrażenia nie istnieją, jak robi to Dennett.
Chcemy wyjaśnienia subiektywnego doświadczenia, a nie jego zaprzeczenia.
Podstawą takiego wyjaśnienia może być zdolność komentowania własnych stanów przez mózgi, ale musimy pokazać, jak opisać ten proces tak, by w tym opisie widoczny był świat wewnętrzny, zrozumieć jak mózgi konstruują ten świat.
Fizykalizm i rozwiązania materialistyczne
Podstawowe pojęcia: czas, przestrzeń, ładunek nie wystarczą do zrozumienia świadomości.
Świadomość to fizyczny stan mózgu, może trzeba to po prostu przyjąć jako jeszcze jeden fundamentalny fakt natury?
Chalmers proponuje teorię podwójnego aspektu: dwa aspekty informacji, fizyczny i fenomenologiczny, to dwie strony tego samego medalu.
Uznajmy, że korelacje mózg/umysł istnieją bo odpowiednie stany mózgu skorelowane są z wrażeniami świadomymi.
Postulowanie fundamentalnych zasad jest ostatecznością. Jest to w istocie rezygnacja z poszukiwania rozwiązania!
Czy świadomość jest faktem pierwotnym, czy też da się wyjaśnić w jaki sposób powstaje? Postęp w badaniach nad świadomością pokazuje, że jest tu co wyjaśniać.
Chalmers rozważa dwie zasady:
Zasada spójności strukturalnej: struktura doświadczeń świadomych odpowiada własnościom strukturalnym informacji przetwarzanej przez mózg.
Zasada "organizacyjnej niezmienniczości": liczy się tylko specyficzna organizacja przetwarzania informacji, a nie sprzęt, który ją realizuje (w istocie jest to funkjonalizm).
Chalmers proponuje eksperyment myślowy: podmieńmy neurony na identycznie funkcjonujące elektroniczne a wrażenia się nie zmienią.
Czy takie spekulacje mają jakieś uzasadnienie?
Identyczność funkcjonalna na poziomie molekularnym oznacza identyczność substratu, muszą być te same cząsteczki, elektronika nie zastąpi w pełni neuronów.
Chalmers: granicą możliwości analizy świadomych doświadczeń może być fizykalny i fenomenalny aspekt informacji, wrażenia trzeba skorelować z czymś prostym.
Fizyka bada informację "od zewnątrz", a świadomość badamy "od wewnątrz".
Nie ma redukcji świadomości do stanów fizycznych, są tylko korelacje, potrzebna jest więc nowa fundamentalna zasada.
Problemy: O jaką informację jednak chodzi? Czemu tylko niektóre informacje są uświadamiane? W komputerze mamy też szybki przepływ informacji, ale ani śladu świadomości.
Informacja mierzona za pomocą formuły Shannona to miara entropii (nieporządku) sygnałów.
Na ile aktywność różnych obszarów mózgu jest zsynchronizowana, a na ile zróżnicowana? Jest kilka dobrych indeksów mierzących stopień świadomości (Seth i inn. 2006), przydatnych np. w
anestezjologii, czy badaniu obniżonych stanów świadomości.
Inne próby rozwiązania trudnego zagadnienia świadomości
Podstawowe elementy świadomości to "protofenomeny".
Jak miałyby się wiązać z procesami fizycznymi i psychicznymi? Nie jest to jasne, ale wielu ludziom wydaje się, że to jakieś rozwiązanie.
Panpsychizm w nowej wersji (Seager 1995, Rosenberg 1996): panprotopsychizm przypisuje materii własność umożliwiającą w połączeniu z dostatecznie złożoną materią powstanie świadomości.
Stwarza to więcej pytań niż odpowiedzi: czy tylko mózgi są świadome? Czemu tylko w niektórych stanach?
Bernard Baars: problem świadomości to "brutalny fakt" psychologii.
Globalnie dostępna informacja staje się świadoma.
Czemu? Nie wiemy, ale trzeba przyjąć, że tak po prostu jest.
Crick i Koch (1995): nie można opisać wrażeń świadomych, bo daje się przekazać jedynie "te różnice, które tworzą różnice".
Może istnieją "neurony świadomości"? Jeśli nie wszystkie struktury mózgu są zaangażowane w tym procesie to można poszukiwać neuronowych korelatów świadomości.
Ludzie, którzy utracili wzrok nadal mają wyobraźnię wzrokową. Pierwotna kora wzrokowa (V1) nie musi być pobudzona gdy sobie coś wyobrażamy, wystarczą wyższe piętra układu wzrokowego?
Doprowadziło to do programu
neuronowych korelatów świadomości, ale nie widać tu większego postępu.
Problem: W mózgu nie ma słabo sprzężonych struktur, więc nie ma odrębnych neuronów świadomości, nawet aktywacja pierwotnej kory wzrokowej jest potrzebna.
Kiedy widzę aktywna jest kora wzrokowa - ale czy to wyjaśnia naturę świadomych wrażeń wzrokowych?
Jeśli zrobię model, który będzie działał dokładnie tak jak mózg, wykazując takie same zdolności do rozpoznawania, robienia pomyłek, ulegania złudzeniom wzrokowym, komentowania swoich stanów, będę przekonany, że rozumiem jak to działa.
Czy telewizor, który będzie zdolny do komentarzy swoich obrazów, uznamy za świadomy?
Rozwiązania oparte o mechanikę kwantową
Mechanika kwantowa stała się dla niektórych fizyków podstawą dla rozwijania nielokalnego modelu umysłu (Stapp 1993, Penrose 1994, Clarke 1995).
Prace te zajmują się pseudoproblemami, np. nieprzestrzenną naturą umysłu.
Zostało to już omówione w rozdziale o
manowcach umysłu.
To podejście prowadzi do radykalnych propozycji: umysłu jako kluczowego aspektu rzeczywistości, niealgorytmicznych teorii myślenia.
Istnieją interpretacje mechaniki kwantowej wymagające świadomości, ale są też bardziej rozsądne interpretacje.
Jakości wrażeń nie dają się sprowadzić do własności fizykalnych, ani klasycznych ani kwantowych.
John Eccles, neurofizjolog, i Henry Margenau, fizyk matematyczny, oraz Karl Popper, filozof, napisali: "The self and its brain" (Jaźń i jej mózg).
Mechanika kwantowa umożliwia wpływ ducha na materię.
Wiązki dendrytów (dendrony) otoczone są polami wpływającymi na zmianę prawdopodobieństw pobudzeń synaptycznych; energia jest zachowana.
"Psychony", czyli kwanty psychiki, odpowiadają za zmianę pobudzeń neuronów, nie wymaga to energii.
W ten sposób mózg odbiera i wypełnia rozkazy nadchodzące ze świata umysłu.
Odsunięcie problemu umysł w nieokreślone "zaświaty" prowadzi do nieskończonego regresu niczego w istocie nie wyjaśniając.
Takie podejście jest bezpłodne: istotne procesy decyzyjne zachodzą w sferze, w której nie można prowadzić badań, pojawiają się z zaświatów, ale mamy je uznać za najistotniejszą część naszego ja.
Równie dobrze mógłbym uznać, że moje odbicie w lustrze jest takim niematerialnym światem: gdzie się podziewa mój sobowtór gdy nie stoję przed lustrem?
Sztuczna inteligencja bez psychonów byłaby niemożliwa, a modele mózgu coraz lepiej wyjaśniają funkcje psychiczne.
Hameroff i Penrose twierdzili, że funkcja falowa spontanicznie kolapsuje z powodu oddziaływań grawitacyjnych wytwarzając proste wrażenia.
Dlaczego? Jak miliardy elementarnych wrażeń tworzą wrażenia świadome?
W mózgu nie ma miejsca na procesy kwantowe bo:
Kwantowe aspekty życia to znacznie więcej niż spekulacje na temat świadomości (Abbott, Davis i Pati, 2008)
Podsumowanie różnych propozycji rozwiązania trudnego zagadnienia świadomości.
| Teoria | Proponent | Komentarz |
|---|---|---|
| Dualizm | Platon, Kartezjusz, Eccles, Popper ... | Stare podejście niczego nie wyjaśniło. Wielcy dualiści już wymarli?
Nowe: psychony łącznikiem ze światem umysłu? Też nie pomaga. |
| Neomisterianie | C. McGinn | Nasze umysły nie są wstanie zrozumieć tak głębokich pytań.
Skąd to wiemy? Wyjątkowo bezpłodny pogląd. |
| Nie ma problemu | D. Dennett, Paul Churchland | Świat umysłu zredukowany do dyspozycji, a język "psychologii potocznej" wyeliminowany na rzecz neurofizjologicznego;
Nie ma mowy! Świat Ducha istnieje! |
| Niereduktywne | Spinoza, Chalmers | Naturalistyczny dualizm: informacja ma aspekt fizyczny i fenomenalny.
To nie jest żadne wyjaśnienie! |
| Panpsychizm | Seager, Rosenberg | Słaby panprotopsychizm: protofenomeny tworzą świadome doświadczenia w złożonych systemach.
Czym są i czemu nie jestem świadomy w komie? |
| Kwantowe | Stapp | Mechanika kwantowa to teoria holistyczna, umysł potrzebny do redukcji funkcji falowych;
Czego można się spodziewać po takiej teorii? |
| Nowa fizyka | Penrose | Myślenie wymaga procesów nie-obliczalnych, potrzebna jest zupełnie nowa fizyka.
30 lat superstrun nie wyjaśniło niczego nawet na elementarnym poziomie. Powodzenia! |
| Redukcjonistyczne | Smart, Humprey, Searl | Stany mózgu są identyczne (lub identyczne co do typu) ze stanami umysłu, neurony mają 'moce przyczynowe' powodujące wrażenia.
Nie ma identyczności, ważne są relacje! Świat umysłu jest autonomiczny, mózg to tylko substrat. |
| Neurobiologiczne | Crick, Koch, Taylor | Mózg 'jakoś' tworzy doświadczenia, potrzebujemy więcej szczegółów, identyfikacji 'neuronów świadomości'.
Jak rozwiązanie może pojawić się z takich szczegółów? |
Czy wrażeniom naprawdę nie można przypisać żadnej funkcjonalnej roli? Co właściwie mamy wyjaśnić?
Konieczna jest lepsza fenomenologia: czy patrząc na kolor czerwony mam istotnie inne wrażenie, niż patrząc na kolor zielony lub słysząc ton?
Oczywiście odróżniam te wrażenia nazywając i kontrastując z innym wrażeniami, odwołując się do pamięci, czy mógłbym to jednak stwierdzić nie mając żadnego punktu odniesienia?
W czasie kontemplacji mogę zawiesić funkcje intelektualne i znikną wrażenia.
Tylko gdy działają mechanizmy poznawcze wiem, że mam wrażenia; gdyby nie pamięć nie mógłbym powiedzieć, czy mój stan umysłowy jest taki sam czy odmienny.
Zdolność do odróżniania wrażeń wymaga więc na pamięci: taki kolor morski, bardzo przyjemny, jak wody na Malediwach ...
Czy podobne przekonanie może mieć maszyna?
Procesy obliczeniowe i maszyny Turinga nie są dobrą analogią dla funkcji mózgu.
Mózgo-podobna organizacja modelu przetwarzającego informację podobnie jak sieć neuronów prowadzi do funkcji umysło-podobnych.
Przekonania artilektu stają się coraz bardziej podobne do naszych.
Czy artilekt może być przekonany, że ma wrażenia? Jakie warunki trzeba spełnić, by był o tym przekonany?
"Czym jest świadomość"? Wynikiem zdolności do "zdawania sobie sprawy", posiadania przekonań, że się ma wrażenia.
Nie oznacza to redukcji stanów świadomości do stanów mózgu.
Jakości wrażeń trzeba wyjaśnić jedynie z punktu widzenia działania subiektywnych mechanizmów poznawczych.
Przewidywanie: mechanizmy poznawcze są konieczne do odczuwania wrażeń, można je czasowo wyłączyć, np. w hipnozie czy transie.
Sieci neuronowe, komputerowe modele pamięci, w których każdy neuron oblicza aktywność na podstawie aktywności innych połączonych z nim neuronów, wykazują liczne cechy pamięci, które znamy z introspekcji:

Pamięć komputerowa ma niewiele wspólnego z biologiczną.
Mamy dwa rodzaje pamięci trwałej:
Pamięć jest własnością sieci neuronowych, pobudliwości neuronów i sprawności synaptycznych, czyli sił, z jaką neurony mogą na siebie wzajemnie oddziaływać.
Pamięć jest martwa bez procesów dynamicznych, które zaktualizują jej stany.
Pamięć robocza aktualizuje zawartość pamięci długo i średniotrwałej.
Pamięć robocza jest krótkotrwała i mało pojemna: około 7±2 porcje informacji.
Podstawowe zadanie mózgu to rozpoznawanie obiektów i ocena ich wartości.
Funkcje kognitywne można opisać jako procesy obliczeniowe wykonywane na reprezentacjach symbolicznych.
Funkcje afektywne są związane z reakcjami fizjologicznymi całego organizmu.
Rozpoznawanie jest szybkie, ale niedokładne, wystarczy by zadecydować: walka czy ucieczka.
Rozpoznanie jest wolniejsze, konieczne jest odwołanie się do pamięci.
Większość rozpoznanych obiektów nie wymaga natychmiastowej reakcji, ocena przyszłej wartości wymaga odniesienia do modelu wewnętrznego, reprezentacji siebie.
Dlaczego mamy wrażenia (qualia)? Szczur też je ma.
Szczur smakując trutkę o powolnym działaniu musi skojarzyć smak z wcześniejszymi przeżyciami.
Reprezentacja sygnałów smakowych jest ciągła, to nie-symboliczna aktywacja neuronów (wektorowa).
Możemy rozpoznać wiele smaków, ale mamy tylko cztery podstawowe określenia.
Reprezentacja wrażeń smakowych w pamięci roboczej jest rezultatem pobudzenia śladów pamięci wcześniejszych stanów mózgu.
Aktywizacja podobnych reprezentacji udostępnia związane z nimi skojarzenia.
Pobudzenia obszarów mózgu związanych z analizą danych zmysłowych zachodzą w różnym stopniu i są różnie zlokalizowane, nie można więc przypisać do nich jednoznacznie werbalnego symbolu.
(Węch, smak) => kora węchowa i smakowa => informacja w mózgu => szukanie skojarzeń => pobudzenie pamięci skojarzonych epizodów => aktywizacja działania i aktywizacja emocji => komentarz wewnętrzny = wrażenie.
Inny przykład: widzenie za pomocą języka, lub bardziej ogolnie,
substytucja zmysłów.
Stymulacja języka informacją z kamery prowadzi do powstania najpierw chaotycznych i niestabilnych wrażeń.
Mózg uczy się pamietając powtarzajace się wzorce, porównuje zapamiętane z aktualnymi, dodaje kontekst, cała reakcja prowadzi do powstania specyficznych wrażeń.
Pod wieloma względami qualia widzenia językiem są odmienne od normalnego widzenia: nie ma koloru, rozdzielczość jest niska, kontrast bardzo mały, ale orientacja przypomina wzrokową.
Hipoteza: wrażenia są wewnętrznym komentarzem (w większości) niewerbalizowanych stanów mózgu, reprezentowanych w pamięci roboczej.
Symbole wskazują na obiekty zewnętrzne lub wewnętrzne, na coś istniejącego w relacji do innych obiektów.
Jakości wrażeń, oddzielone od samych wrażeń, na nic nie wskazują, są więc niewyrażalne.
Widząc czerwony przedmiot mam wrażenia, skojarzenia związane z kolorem wynikające z zapamiętanych wcześniej sytuacji, z wiedzy, że kolor czerwony jes tpodobny do różowego ale nie zielonego, całkiem inne rzeczy kojarzą się z zielonym niż czerwonym (Clark, 1996).
Skupiając się tylko na kolorze mamy elementarną reprezentację wewnętrzną pobudzenia układu wzrokowego (głównie obszaru V4).
Nie ma żadnego obiektu w relacji z daną jakością: ten specyficzny stan mózgu można nazwać "jakością wrażenia".

Wrażenia smakowe są konieczne by rozstrzygnąć, co jemy i na ile jest to jadalne.
Mechanizmy poznawcze muszą odnieść wrażenie - ciągłą reprezentację stanu kory smakowej i węchowej - do modelu wewnętrznego świata.
Postrzegane jakości wrażeń nie dają się oddzielić od funkcji, którą te wrażenia spełniają.
Wrażenia dotykowe mają przestrzenną naturę bo ich funkcją jest informowanie mnie o nacisku, wzrokowe i słuchowe podobnie, węchowe w niewielkim stopniu (u ludzi), a smakowe są całkiem nieprzestrzenne.
Wnioski:
Poprawiając dyskryminację stanów umysłu przez trening percepcyjny zmieniamy odczuwane jakości wrażeń.
Kształcenie słuchu, smaku, zapachu, prowadzi do nowych jakości wrażeń.
Jest to wyniki trenowania pamięci wrażeń, zdolności do lepszego porównania (dyskretyzacji) ciągłych reprezentacji stanów mózgu.
Wewnętrzne komentowanie stanów mózgu zachodzi nieustannie: proces ten wiąże się z "utrzymanie uwagi" w języku stanów mentalnych, lub synchronizacją grup neuronów na poziomie neurodynamiki.
Przez pewien czas mam wrażenie, bo stan mojego mózgu jest utrzymywany, ale brak synchronizacji neuronów lub silniejsza synchronizacja na innych bodźcach powoduje rozmywanie lub zanikanie wrażeń.
Wartość danego bodźca wymaga odniesienia do "ja", więc muszę twierdzić: "(ja) słyszę".
Oczywiście! Stany mózgu naprawdę istnieją. Jedynie przekonanie o specjalnym stanie ontologicznym wrażeń jest złudzeniem.
Wrażenia są nieodłączną częścią naszej wewnętrznej rzeczywistości (wirtualnego modelu świata).
Poczucie tożsamości jest związane z priopriocepcją, stanem ciała (Damasio 2005; 2011).
Kontrolowanie ciała i przewidywanie rezultatów działania mięśni wymaga wewnętrznego modelu ciała, a to prowadzi do rozwoju mózgu.
Model wewnętrzny doprowadził do powstania "jestestwa" i rozważań "co by było gdyby".
Możemy trenować w wyobraźni różne reakcje.
Kontrola ciała wymaga przetwarzania większej ilości informacji niż zagadnienia intelektualne: łatwiej wygrać z Kasparowem niż słabym piłkarzem. Dlatego nie mamy robotów, które wykiwają słabego piłkarza, a mamy programy szachowe, których nikt nie pobije.
Samoświadomość wymaga konstrukcji reprezentacji "ja", swojej jaźni w jej licznych aspektach (Damasio 2011).
Fenomenologia bólu:
Ból nie jest tożsamy z cierpieniem.
U masochistów
ból wywołuje przyjemność.
Pomimo intensywnego bólu można nie odczuwać cierpienia (np. w ferworze walki).
Można też zapomnieć o bólu gdy mechanizmy poznawcze zaangażowane są w inne zadania.
Wrażenie bólu to kwestia interpretacji przez mechanizmy poznawcze.
Rola pamięci sensorycznej w powstawaniu wrażeń.
Dźwięk trójwymiarowy wymaga przechowania przez mózg sygnału porównywanego z sygnałem docierającym do drugiego ucha.
Interpretacja, procesy kognitywne, są konieczne do powstania wrażenia dźwięku przestrzennego.
Kognitywna interpretacja stanowi nie tylko warunek konieczny do powstania wrażenia, dzięki niej jestem przekonany, że mam wrażenie.
Wynik oceny - wrażenie - jest częścią chwilowego modelu świata, ciągłą reprezentacją wewnętrzną.
Mózg pyta sam siebie "co to jest" i odpowiada: przestrzeń akustyczna.
Reakcje naszego organizmu są wynikiem interpretacji stanów mózgu. Nie można sobie wyobrazić wrażeń oderwanych do tych reakcji.
Dalsze wnioski.
Można wyciągnąć znacznie więcej szczegółowych wniosków, brakuje jednak systematycznej fenomenologii świadomości.
Reakcje "przytomne" robota nas nie dziwią, postrzega i reaguje, a jego reakcje mogą być związane ze skojarzneiami, jakie podsuwa mu pamięć.
Pamięć pozwala na internalizację obrazu świata, więc w mózgu takiego robota mogą zachodzić wyobrażone reakcje, z których też będzie sobie zdawał sprawę, musi więc twierdzić, że jest ich świadomy.
Skąd będziemy wiedzieć, że sztuczny system jest już naprawdę świadomy?
Podobnie jak w przypadku ludzi czy zwierząt, obserwując zachowanie.
Jeśli system ma odpowiednią architekturę, utrzymują się w nim stany wewnętrzne, ciągi myśli i wrażeń, które potrafi skomentować i uzewnętrznić, jesli te komentarze będą miały strukturę podobną do naszych, nabierzemy przekonania, że jest naprawdę świadomy.
Można przekroczyć przepaść pomiędzy światem umysłu i mózgu, psychicznym i fizycznym!
Czy pozostaje tu jeszcze coś do wyjaśnienia?
Po skonstruowaniu robota zachowującego się w świadomy sposób nasze intuicje się zmienią.
Podobne poglądy wyraził Kevin O'Regan w referacie:
How to build a robot that feels.
Tendencje do wkraczania neuronauk na kolejne obszary są silne.
Neuroteologia zajmuje się korelatami neurofizjologicznymi stanów mistycznych.
Przeżycia mistyczne są źródłem i istotnym składnikiem wielu religii (nie wszystkich).
Tymi zagadnieniami interesowała się psychologia przeżyć
transpersonalnych, ale sama
psychologia transpersonalna
wyrosła z
psychologii humanistycznej
i na razie słabo łączy się z neuronaukami.
Neuroetyka uzasadnia zachowania moralne z neurobiologicznego punktu widzenia.
George Lakoff
i Mark Johnson, w książkach "Metafory, którymi żyjemy" (1980), oraz
"Philosophy in the flesh" (1999), przeanalizowali metafory dotyczące moralności.
Z tej analizy wnioskują, że zasady moralnej oceny odnoszą się w pierwszym rzędzie do zagadnień, które wpływają na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne, dobre samopoczucie.
Dobre samopoczucie psychiczne przenosi się na relacje społeczne.
Podstawą moralności jest zdolność do współ-odczuwania, empatia, a ta wynika z istnienia
"neuronów lustrzanych", pozwalających na uczenie się przez imitację.
Wiele przekonań jest wspólnych dla wszystkich ludzi, niezależnie od kultury:
|
Potwierdzają to badania
rozumienia moralności,
np. test moralnych dylematów prowadzone z ludźmi z różnych kultur.
| ![]() |