9. Neurofilozofia I.

9.1. Potrzeba neurofilozofii | 9.2. Fenomenologia | 9.3. Umysł wcielony | 9.4. Neurofilozofia |




9.1. Potrzeba neurofilozofii

Kognitywizm uznał umysł za system przetwarzający informację.
Wiele ważnych aspektów umysłu można zrozumieć z tej perspektywy, ale czy wszystkie?
Sztuczny umysł wymaga ogromnych bazy wiedzy, sprawnych metod reprezentacji, organizacji i korzystania z wiedzy.
Supersystem ekspertowy CYC oparty na metodach reprezentacji wiedzy rozwiniętych w ramach sztucznej inteligencji kosztował prawie 1000 osobolat pracy, ma miliony reguł i powinien umożliwić realizację zdrowego rozsądku, ale jakoś go nie widać ...

Może mózgi są zbyt złożone by dało się stworzyć funkcjonalnie równoważne programy?
Ile neuronów ma mózg, a ile elementów ma komputer?
Ludzkie mózgi mają pomiędzy 10 a 100 mld neuronów, ale współczesne mikroprocesory mają nawet po 0.5 mld tranzystorów, zaś superkomputery mają nawet po 10.000 takich procesorów, czyli razem 5000 mld = 5x1012 elementów, około 100 razy więcej niż mózg!
W dodatku neurony działają z częstotliwością 100 Hz, a nawet jeśli skupimy się na synapsach i uznamy, że każda ze 100.000 mld = 1010x104 synaps działa jak bramka tranzystora, to będzie to tylko 1014x102=1016 operacji (elementarnych zmian w systemie) na sekundę.
Superkomputery przekroczyły 1016 operacji na sekundę na liczbach, ale jeśli ocenić teoretyczną liczbę zmian elementarnych dla superkomputera z zegarem 2GHz to mamy 5x1012x2x109 = 1022 operacji, czyli ponad milion razy więcej ...

Czemu więc superkomputery nie przewyższają jeszcze we wszystkim naszych mózgów?
Czy jest sens mówić, że nigdy nie będziemy mogli stworzyć sztucznego mózgu? Na jakiej podstawie można tak sądzić?
Czy systemy komputerowe symulują jedynie inteligentne działanie czy naprawdę mają stany poznawcze?
Funkcjonalizm pozwala na pewno na użyteczny opis działania umysłu, ale mózgi nie przypominają komputerów, w takim opisie brakuje perspektywy wewnętrznej.
Dodanie takiej perspektywy wymaga analizy treści psychicznych, a tym zajmowała się fenomenologia.
Nie można stosować funkcjonalizmu minimalistycznego, budowa mózgu jest istotna dla zrozumienia większości funkcji umysłu.

W 1986 roku Patrycja Churchland wydała książkę "Neurophilosophy: Toward a Unified Science of the Mind-Brain", rozpoczynając nowy nurt w filozofii umysłu.



9.2. Fenomenologia

Franz Brentano (1836-1916) był prekursorem fenomenologii.
W książce "Psychologia z empirycznego punktu widzenia" (1874) połączył introspekcję z empiryzmem.
Źródłem wszelkiej wiedzy, w tym i psychologicznej, jest doświadczenie, w tym również doświadczenie wewnętrzne.
Zjawiska psychiczne (treści świadomości) obejmują (Brentano sklasyfikował to zgodnie z Kartezjuszem):


Z grubsza tymi zjawiskami zajmuje się epistemologia z estetyką (poznanie i piękno), logika (prawda) i etyka (dobro).

Akty psychiczne są intencjonalne, skierowane ku czemuś (od "intendere", "kierować").
Akty psychiczne charakteryzują się "odniesieniem do pewnej treści, skierowaniem na obiekt".
Akt świadomości wykracza poza umysł, ku światu fizycznemu i tam trzeba szukać jego sensu.
Przykład: czy opis procesora obrazu podłączonego do kamery, w pełni opisanego na poziomie fizycznym, podając napięcia i stany jego bramek, jest wyczerpujący, czy też więcej się dowiemy wydzielając w obrazie obiekty, które ten procesor śledzi?
Podobnie dowolnie szczegółowy obraz mózgu nie wystarczy by w pełni zrozumieć stany mentalne, bo nie jest to właściwy poziom opisu.

Filozofia scholastyczna uznawała "intencję pierwszą" (intentio prima) za akt intelektu, ujmujący rzeczy bezpośrednio; można to określić jako pierwotne pojęcia odnoszące się do bytów fizycznych.
"Intencja druga" to refleksja nad aktem intelektu, pojęcia abstrakcyjne pozwalające na porządkowanie wiedzy zdobytej za pomocą pojęć pierwotnych.
Brentano podzielił wszystkie fenomeny (zjawiska, nie poznajemy bowiem rzeczy bezpośrednio) na transcendentne (fizyczne, poza umysłem) i immanentne (umysłowe) wobec aktów intelektu.
"Świadomość pierwotna" istnienia obiektów fizycznych jest rezultatem aktywnej percepcji, która w odróżnieniu od biernej recepcji można traktować jako "akt intelektu".
Świadomość refleksyjna pozwala na intencjonalne postrzeganie stanów wewnętrznych umysłu i tworzenie pojęć opisujących relacje tych stanów.

Prowadzi to do połączenia empiryzmu (zakładającego realizm, istnienie fenomenów transcendentnych) z aktywną rolą psychiki.
Poznanie wymaga zarówno przedstawienia i sądzenia (wyobraźni i oceny).
Samo przedstawienie nic nie twierdzi, sądy zaś mogą być błędne lub słuszne.
Zjawiska emocjonalne, czyli akty "miłości i niechęci", obejmują zarówno uczucia jak i akty woli, wynikają z wyboru lub odrzucenia wartości rzeczy.
Piękno istnieje ze względu na doskonałość przedstawienia, prawda ze względu na możliwość sądu, a dobro to właściwy stosunek do miłości i niechęci, stosunek będący podstawą intuicji moralnych.

Doświadczenie wewnętrzne to fakty oczywiste, poczucie słuszności, miara prawdy i dobra.
Fenomenologia to "psychognozja", czyli psychologia opisowa, oparta na obserwacjach, która powinna być podłożem filozofii.
Czy zawsze doświadczenie wewnętrzne jest oczywiste? Czasami trudno jest sprecyzować, o co nam chodzi, przeanalizować swoje wrażenia i emocje.
Rozumienie intencjonalności nadal jest sporne: czy treść aktu intelektu to to samo co przedmiot aktu?
Jak stosować pojęcie intencjonalności (ujmowanie rzeczy bezpośrednio) do odróżnienia tego co mentalne a co fizyczne? Iluzje mogą być całkiem realistyczne, zwłaszcza w przypadku chorób psychicznych i zaburzeń poznawczych.

Zagadnienia pokrewne do problemu intencjonalności nadal są dyskutowane.
Jakie są relacje między semantyką i syntaktyką, czyli jak powstaje sens symboli w mózgach i w systemach formalnych, jak należy rozumieć reprezentacje mentalne?
Co odróżnia obiekty umysłu od przedmiotów fizycznych lub stanów obliczeniowych procesorów komputera?
Czy treść (sens) stanów mentalnych jest cechą wewnętrzną systemu, czy też pochodzi od świata zewnętrznego?
Na ile mamy własności wewnętrzne, a na ile są one rezultatem oddziaływania ze światem zewnętrznym, czy można je zrozumieć w oderwaniu od większej całości?

Edmund Husserl (1859-1938) był uczniem Brentano.
Wszystkie twory umysłu musza podlegać prawom psychologii.
W "Philosophie der Arithmetik" (1891) przedstawił psychognozję matematyki, próbując połączyć matematykę, psychologię i filozofię.
Większy postęp w dziedzinie nastąpił dopiero w 2000 roku po opublikowaniu książki "Where Mathematics Comes From przez lingwistę George'a Lakoffa, i psychologa Rafaela E. Núnez.
Badania nad reprezentacją pojęcia liczby w mózgach ludzi i zwierząt stały się możliwe dzięki metodom neuroobrazowania (Dehaene, 1997).

Od 1900 roku Husserl zajął się badaniem aktów i treści fenomenów świadomości, czyli fenomenologią.
Prawa psychologii dotyczą aktów psychicznych, a nie obiektów idealnych.
Psychologizm pociąga za sobą sceptycyzm i relatywizm (Hume: prawa to tylko wynik przyzwyczajeń), a prawa logiki są wieczne i niezależne od psychiki.
Są więc 3 rodzaje przedmiotów: materialne, psychiczne i matematyczne.
Potrzeba "nauki pierwszej", stwierdzającej to, co oczywiste, której szukał już Kartezjusz.

Fenomenologia bada samą istotę zjawisk, danych w aktach świadomości.
Fenomenologiczna redukcja zjawiska do samej jego istoty wymaga, by odrzucić wszystko, co nie jest oczywiste.
Psychologia bada funkcje aktów psychicznych, a nie ich istotę. Co jest bezpośrednio dane świadomości? Wrażenia, przedmioty idealne, rzeczy i ich stany.
Intuicja jest najważniejszym źródłem poznania; poznanie to akt bierny, bezpośrednie ujęcie fenomenu, istoty zjawiska.
Dzięki temu możliwe są sądy a priori, np. zrozumienie słowa czy postrzeżenie barwy.
Istnieją prawdy aprioryczne: nie można słyszeć zapachu lub widzieć dźwięku.
Nie jest to prawda: wrażenia mogą się mieszać w synestezji, poznanie nigdy nie jest bierne, a intuicje często są całkiem mylne.
Czy opieranie się na nieweryfikowalnych intuicjach prowadzi do jakiejkolwiek sensownej wiedzy?
Jest to często podstawą eksperymentów myślowych w filozofii, prowadzących do dużego pomieszania (np. D. Dennett, Słodkie Sny 2005).
Z drugiej strony rola intuicji, rozumianej jako wynik nieświadomych procesów przetwarzania informacji, była niedoceniana, dopiero od połowy lat 1990 Gerd Gigerenzer i inni pokazali w niektórych sytuacjach wyższość intuicyjnych wyborów opartych na prostych, nieuświadomionych heurystykach, nad racjonalnie przemyślanymi.

Prawa aprioryczne pozwalają budować fenomenologię jako obiektywną filozofię.
Realizm: przedmioty istnieją realnie, świadomy umysł działania intencjonalnie.
Wynikiem fenomenologicznej redukcji zjawisk jest świadome wrażenie.
Husserl w późnym okresie uznał świat za wytwór świadomości.
Chociaż mylił się prawie we wszystkim fenomenologia zwróciła uwagę na istotne zagadnienia.

Max Scheler (1874-1928) rozwinął fenomenologię wartości.
Umysł rozpoznaje a priori intuicyjnie, emocjonalnie, sprawiedliwość i piękno.
Hierarchia wartości: religijne, duchowe, witalne, hedoniczne i utylitarne, wyższe nadają sens niższym, np. przyjemności pieniądzom.
Była to próba stworzenia obiektywnej, naturalnej etyki.
Scheler rozwinął też fenomenologię religii: istota boskości, świętości, aktów religijnych, jest też pojmowana bezpośrednio.

Wiele twierdzeń "oczywistych" dla fenomenologów jest fałszywych.
Intuicje to wyniki wychowania w pewnej kulturze (antropologia).
Sens słów wymaga odniesienia do kontekstów kulturowych.
Fenomenologia systematycznie odrzucająca konstrukcje umysłu to czyste subiektywne postrzeganie.

Maurice Merleau-Ponty (1907-1961).
Główne dzieło to "Fenomenologia Percepcji" (fr. 1942, pol. 2001), w którym dokonał analizy roli ciała w percepcji, przez długie lata bardzo niedoceniany filozof, dopiero teraz znalazł się w centrum uwagi.
Nie ma "czystych wrażeń", postrzeganie to złożona funkcja mózgu. Np. pojęcie przestrzeni zakłada możliwość doświadczania ruchu.
Aktywne postrzeganie jest intencjonalne, istotna jest rola oczekiwań pozwalających dostrzegać istotne elementy.
Dane zmysłowe są "pre-obiektywne", wymagają wnikliwego zbadania.

Percepcja zbudowana jest ze stanów świadomości, pamięci doświadczeń.
"... w mnóstwie wrażeń i przypomnień nie ma kogoś, kto widzi".
Nie ma trwałych przedmiotów percepcji niezależnych od asocjacji z nimi związanych.
Nie ma transcendentnego ego, tylko dzięki ciałom rozumiemy wzajemnie swoje przeżycia.
Bez sfery cielesno-emocjonalnej nie ma świadomości.
Miał rację!

Martin Heidegger (1889-1976) szukał filozofii stanowiącej warunek uprawiania wszelkiej nauki.
Byt, istnienie, to najbardziej fundamentalne pojęcia, opisane w najważniejszym dziele Heideggera "Bycie i Czas" (1927).
Istniejemy w świecie: nie ma do opisu tego stanu dobrego wrażenia, dlatego trzeba było rozwinąć nowy język pojęć, Heidegger nazwał to Da-sein, "tu-bycie" lub "Jestestwo".
Jestestwo jest umiejscowione w sieci postaw wobec świata.
Świat postrzegany jest jako "poręczny", narzędzia są dopasowane do organizmu i rozszerzają możliwości naszego działania.
Sednem bycia jest troska o to, czym rzeczy są lub co z nimi można zrobić.
Byt ma formę Czasu, bo Jestestwo aktualizuje możności.

Trzy tezy metafizyki powszedniości:

Świadomość powstaje z samego bycia-w-świecie, ma sens "dzięki reszcie naszych działań".
Wyższe funkcje psychiczne są nabudowane na reakcjach sensomotorycznych organizmu, na "trosce i wyznawaniu się Jestestwa".
Język Heideggera jest hermetyczny gdyż odnosi się do przedintelektualnych funkcji umysłu.
Heidegger o japońskim Zen (książce D.T. Suzuki), który też jest skupiony na przedintelektualnym byciu: "... to jest właśnie to, co usiłowałem wyrazić we wszystkich moich pismach".
W latach 90. psychologia poznawcza dostrzegła wpływ tego podstawowego poziomu na czynności poznawcze.
Troska wiążąca jestestwo z bytami obecnymi to "tematyzacja", "kategoryzacja" lub "konceptualizacja".
Troska i byty poręczne to rozwój zdolności manipulatywnych.
Świat i jestestwo kształtują się wzajemnie.

Metafizyka powszedniości Heideggera opisuje umysł działający w świecie, co pozwala na ugruntowanie sensu treści.
Poznanie bytu, poręczności świata, wymaga sensomotorycznej integracji działań, zachodzi na poziomie pre-symboliczny.
Paradygmat komputacyjny zajmował się wyższymi czynnościami poznawczymi, stawiając sobie inne cele.
Ross Ashby, psychiatra i pionier cybernetyki, w "Design for a Brain" (1960) zaczął podkreślać rolę środowiska, rozważając inteligencję behawioralną.
Gerald Edelman poszedł dalej w tym kierunku, badając ewolucję zachowania i zdolności poznawczych u robotów, które mają wbudowane tylko ogólne wartości (np. poszukiwanie większej liczby doznań), dopiero środowisko pozwala im rozwinąć specyficzne formy zachowań.
Rodney Brooks na MIT w ramach projektu Cog (1994) próbował budować "jestestwo" zgodne z tezami Heideggera.

9.3. Umysł wcielony

Emergentyzm : nowe jakości wynikają z nowego poziomu złożoności organizacji, nie można ich wywieść z własności elementów.
Jest to więc przeciwieństwo redukcjonizmu, który usiłuje zrozumieć własności całości rozkładając ją na elementarne części.
Wyższe i niższe poziomy organizacji nawzajem się warunkują; umysł wpływa na mózg i mózg na umysł.
Jak treści umysłu zależą od ciała? Rola procesów motorycznych w percepcji i działaniu, inicjacja ruchu i myśli, jest coraz silniej podkreślana.

Francisco Varela, Evan Thompson i Eleanor Rosch, napisali razem książkę "The embodied mind: Cognitive Science and Human Experience".
Podkreślali w niej nierozerwalny związek pomiędzy kategoriami myślenia i odczuwania a ciałem.
Zapoczątkowało to tendencje do podkreślania wagi "ucieleśnia" (emobodiment) - ciało jest przedmiotem wrażeń i środowiskiem procesów kognitywnych.
Lingwistyka: korzenie wyrażeń językowych leżą w czynnościach motorycznych i fizjologicznych.
W książce podkreślono również związki pomiędzy naukami kognitywnymi a doświadczeniem ludzkim, szczególnie nawiązując do tradycji buddyjskich.

Gerald Edelman pokazał, jak na skutek oddziaływań ze środowiskiem następuje selekcja połączeń neuronów w mózgu, w rezultacie pozostają precyzyjne połączenia.
Procesy Darwinowskie uznał za podstawę formowania się struktur umysłu.
Rozpoznany obiekt przypisywany jest do jakiejś kategorii przez procesy poznawcze, korę mózgu, jak i nadawana jest mu określona wartość dla organizmu przez układ limbiczny.
Sprzężenie pamięci wartości i kategorii prowadzi do działań intencjonalnych.

Praktycznym rezultatem tych rozważań była seria robotów "Darwin/Nomad" działających intencjonalnie.
Intencje są głęboko ukryte przed mechanizmami poznawczymi, gdyż pojemność pamięci roboczej (świadomości) jest mała.
Wartości ogólne, np. "warto mieć bodźce zmysłowe", plus oddziaływanie ze środowiskiem, prowadzą do złożonych form zachowań.
Intencje działania są wynikiem procesów obliczeniowych.
"Jestem głodny" to intencja organizmu do podniesienia poziomu cukru we krwi.
Chęć działania jest wynikiem pobudzenia kory ruchowej przez procesy planowania zachodzące w płatach czołowych.

Koncepcja "umysłu tylko w głowie" trudna jest do utrzymania i była krytykowana przez licznych filozofów (H. Putnam, J.J. Gibson, D. Clark i D. Chalmers).
Putnam: umysł jest nielokalny i nietemporalny, bo warunki prawdziwości myśli zależą od zdarzeń odległych, nie tylko mentalnych - czemu w to mieszać warunki prawdziwości? To pomieszanie filozofii umysłu i języka, niewłaściwe spojrzenie na problem.
Clark i Chalmers (1998): notesy, komputery, rozszerzają możliwości poznawcze, pamięć. Silne sprzężenie takich przedmiotów z mózgiem pokazuje, że należy je traktować jako część umysłu.
Umysł może też działać w świecie wirtualnym, jest to aktywna eksternalizacja umysłu.
Kiedy mówimy, że są to "moje myśli" pamiętajmy, że część pojawiła się w samoorganizującej się całości oddziaływań.

Umysł postrzegany jako nielokalny, a więc zależny od stanów całego środowiska, jest nadal przede wszystkim funkcją mózgu, ale stany dynamiczne mózgu są tylko częścią stanów dynamicznych większego systemu i nie można ich zrozumieć badając tylko procesy w samym mózgu.
Gdzie jest granica mojego nielokalnego umysłu? To cały wszechświat! Silne oddziaływania nie pozwalają rozłożyć całości na niezależne części.
Nawet zdarzenia odległe w przestrzeni i czasie wpływają na moj umysł, tak jak wybuchu supernowej miliardy lat temu, który stworzył węgiel z którego zbudowane jest moje ciało, i całkowicie zmienił środowisko, w którym żyję.
Wybuchu wulkanu zmienia moje plany, nie latają samoloty, na świecie robi sięduże zamieszanie.
Ludzie, z którymi się spotykam, zmieniają mój sposób myślenia, wpływają na moją przyszłość.
Sutra Awatamsaka, powstała w Indiach ok. 200 roku, zawiera metaforę sieci Indry, sieci pereł odbijających się wzajemnie.
Albert Einstein (list do rabina z 1950 roku, cyt. za Eves 1977): „Człowiek doświadcza siebie samego, swoich myśli i uczuć, jako czegoś odrębnego od reszty – jest to rodzaj złudzenia optycznego świadomości. To złudzenie jest dla nas rodzajem więzienia, ograniczając nas osobistych pragnień i związków uczuciowych z kilkoma najbliższymi osobami. Naszym zadaniem jest wyzwolić się z tego więzienia poszerzając obszar naszego zrozumienia i współczucia aż ogarnie on wszystkie żyjące istoty i całą naturę w jej pięknie. Nikt nie jest w stanie tego w pełni osiągnąć, ale wysiłek w tym kierunku jest sam w sobie częścią wyzwolenia i podstawą wewnętrznego bezpieczeństwa.”

Semantyka i syntaktyka
Stevan Harnad: jak w systemie formalnym powstać może semantyczna interpretacja symboli, semantyka wewnętrzna, a nie pasożytująca na projekcjach znaczeń dokonywanych przez człowieka?
Jak manipulacja symbolami na podstawie analizy kształtów mogłaby odnosić się do czegokolwiek innego niż innych, pozbawionych wewnętrznego znaczenia symboli?

Reprezentacje symboliczne muszą być ugruntowane w niesymbolicznych reprezentacjach dwóch rodzajów:

Modelowanie koneksjonistyczne traktuje symbole jako elementarne reprezentacje, węzły sieci, chociaż są to w rzeczywistości konfiguracje pobudzeń całych grup neuronów.
W istocie w neurodynamice obserwujemy powtarzające się stany meta-stabilne przez krótkie momenty, które można uznać za reprezentacje stanów mentalnych, pojęcie reprezentacji jest jednak jedynie przybliżeniem do tego, co dzieje się z neurodynamiką.
Manipulacja symbolami odnosi się do relacji reprezentacji ikonicznych do niezmienników wynikających ze struktury świata.

9.4. Neurofilozofia

Filozoficzna krytyka umysłu bywa bardzo dziwna.
Część tradycji filozoficznej jest nie tyle błędna, co nie przystaje do rzeczywistości.
W mózgu nie widać obrazków, więc nasze wrażenia nie dadzą się sprowadzić do stanów mózgu, napisali R.H. Popkin i A.S. Stroll (Filozofia, Zysk i Ska 1994), w książce, która jest "uznana jako jedno z najprostszych wprowadzeń do filozofii".
To równie dobry argument jak: "W komputerze nie widać liczb, więc komputer nie może liczyć".
Co jest potrzebne do zrozumienia percepcji i podejmowania decyzji, działania, w tym wewnętrznego, czyli pojawiania się myśli?
Zdolność do dyskryminacji i kategoryzacji postrzeżeń i powiązania kategorii z działaniami, a nie szczegółowa reprezentacja.
Widzimy szkice, pamiętamy zarysy, a mózg dopełnia resztę, wrócimy do tego mówiąc o percepcji.

Teoria identyczności typów (Place 1956; Feigl 1958; Smart 1959) ma wyjaśnić związek między stanami mentalnymi a fizycznymi.
E. G. Boring w książce "The Physical Dimensions of Consciousness" (1933) napisał: "Dla tego autora doskonała korelacja oznacza identyczność. Dwa zdarzenia, które zawsze występują jednocześnie, w tym samym czasie i miejscu, nie są dwoma, lecz jednym zdarzeniem".
Błyskawica jest wyładowaniem elektrycznym: to stwierdzenie identyczności pozornie odmiennych procesów.
Biolog Karl Vogt: mózg produkuje myśli tak jak wątroba żółć.
J.C.C. Smart: ‘Widzę pomarańczowo-żółty powidok’ oznacza coś takiego: "Coś się dzieje w mózgu podobnego do tego, co działo się gdy miałem otwarte oczy, byłem przytomny i patrzyłem na dobrze oświetloną pomarańcz przed sobą".
Wniosek: określony typ pobudzeń struktur mózgu <=> określony typ wrażeń.
Trzeba szukać psychoneuralnych identyczności, np. wrażenie bólu = pobudzenie C-włókien nerwowych.
Ważny jest typ (token) danego stanu mózgu.

Krytyka: nie można twierdzić, że pobudzenia nerwów są bólem; do przeżycia bólu potrzebny jest mózg i procesy interpretujące dochodzące sygnały, bez nich wrażenie bólu nie powstanie.
Wrażenie bólu może natomiast powstać bez pobudzenia nerwów czuciowych, przy samym pobudzeniu neuronów w mózgu.
Chociaż niektóre twierdzenia były naiwne, wynikały z braku zrozumienia procesów zachodzących w mózgu, to ogólna idea znajduje coraz większe potwierdzenie: specyficzne stany mózgu interpretowane są wewnętrznie jako specyficzne wrażenia, a podobieństwo do przeszłych stanów decyduje o tej interpretacji (jak w przykładzie Smarta).

Donald Hebb napisał "Organization of Behavior" (1949), był prekursorem neuronowego podejścia do wyjaśnienia percepcji, uczenia, pamięci, zaburzeń afektywnych.
David Hubel i Torsten Wiesel (1962) odkryli pola recepcyjne w układzie wzrokowym.
Neurony specjalizują się w widzeniu kolorów, krawędzi, wykrywania ruchu, rozpoznawania twarzy.
Barbara Von Eckardt-Klein (1975) opracowała szczegółową teorię identyczności dla dotyku, rozważając neuronalne reprezentacje i fenomenologię wrażeń dotyku.

Funkcjonalizm głosił, że funkcje umysłu można zrealizować na wiele sposobów a działanie mózgu to tylko "inżynierskie detale", mało istotne dla zrozumienia umysłu.
Logika, reprezentacje symboliczne, analogie umysł-programy komputerowe wystarczą do zrozumienie działania umysłu.
Jednak nadzieje na powstanie sztucznej inteligencji w oparciu o logikę i reprezentacje symboliczne znacznie zmalały po zakończeniu w 1994 roku programu komputerów 5 generacji.
W tym czasie nastąpił burzliwy rozwój neuronauk, odkryto neurobiologiczne mechanizmy skojarzeń, pamięci i uczenia (Kandel 1976).
Zrozumiano, że funkcjonalizm minimalistyczny może nie wystarczyć; jak dokładnie musimy rozumieć szczegóły działania organizmów biologicznych by zrealizować takie same funkcje w systemach sztucznych?
Zrozumienie jak widzą zwierzęta wymaga zrozumienia nie tylko ogólnej funkcji, ale też jej szczegółowej realizacji przez mózgi tych zwierząt.

Patrycja Churchland napisała książki wydane przez MIT Press: "Neurophilosophy: Toward a Unified Science of the Mind-Brain" (1986); Neurophilosophy and Alzheimer's Disease (1992); The Mind-Brain Continuum (1996); Brain-Wise: Studies in Neurophilosophy (2002).
Jest filozofem bliskim neurobiologii, współpracowała z Francisem Crickiem.
Jej mąż, Paul Churchland, jest również znanym filozofem, eliminatywnym materialistą.

Materializm redukcyjny: wrażenia, pragnienia, myśli to typy pobudzeń mózgu.
Materializm eliminatywny głosi, że psychologia potoczna mówienia o stanach umysłowych jest po prostu błędna, wiele klas stanów mentalnych naprawdę jest iluzją.
Eliminacja pojęć "siły witalnej", pneumy, flogistonu czy eteru okazała się konieczna w nauce, te pojęcia nie przydały się do wyjaśnienia zjawisk fizycznych.
Wiemy, że wewnętrzne intuicje nie są źródłem wiedzy pewnej!
Możliwa jest redukcja pojęć do całkiem innych, np. temperatura to średnia energia kinetyczna.

Rozwój teorii może doprowadzić do zmiany sensu lub nawet całkowitej eliminacji wielu pojęć "potocznej psychologii".

  1. Niektóre pojęcia są mgliste np. "nastawienie".
  2. Inne są źle sprecyzowane, np. "śpi" to kilka różnych stanów umysłu.
  3. "Pamięć, uwaga, rozumowanie" to pojęcia, które zmieniają znaczenie w wyniku eksperymentów.
  4. "Życzenie, pragnienie" czy "przekonanie" to kwestia dyspozycji do działania.

O własnych stanach umysłu tworzymy teorie i snujemy przypuszczenia równie dobre (lub równie złe) jak psychoterapeuci, którzy pomagają ludziom "zrozumieć siebie".
Nasze rozumienie siebie jest pewną teorią: czy jest to dobra teoria, czy daje się ją powiązać z ugruntowaną w systematycznych obserwacjach teorią naukową?
Czy wychowanie może drastycznie zmienić psychologię potoczną? Do pewnego stopnia na pewno tak, ale na razie nikt nie próbował uczyć dzieci dokładnej analizy swoich stanów wewnętrznych.

Co zawiera książka "Neurofilozofia"?
Dokonuje się w niej przeglądu neuronauk i wiąże filozofię umysłu z faktami empirycznymi uważając, że filozofia umysłu i neuronauki "ko-ewoluują" nawzajem na siebie wpływając.
Popiera eliminatywistów, krytykuje funkcjonalizm i argumenty dualistyczne, dyskutuje zagadnienia wzajemnych redukcji teorii.


Mapy działania mózgu dają ogólne neurokorelaty stanów psychicznych.
Stany psychologiczne to pobudzenie konkretnych struktur mózgu.
Stany, które mogą przyjmować mózgi są ściśle związane z ich konstrukcją.
Na poziomie cząsteczek neurochemicznych identyczna funkcja prowadzi do identycznej struktury.
Na poziomie sieci neuronów możliwa jest szybka reorganizacja i te same funkcje można realizować wykorzystując różne grupy neuronów i obszary mózgu.

Neurofilozofia: najbardziej płodną hipotezą jest: umysł jest tym, co robi mózg (dokładniej, częścią tego).
Usuwa to problemy niefizykalnej natury umysłu, jak z działania mózgu powstają umysły to kwestia empiryczna.
Dobre strategie badań to redukcjonizm lub eliminatywizm.
Psychologiczne modele działania mózgu też są przydatne, np. rola hipotez wysokiego poziomu w tworzeniu się iluzji optycznych jest ważna.
Nauka rozwija się jednocześnie na wielu poziomach, psycholodzy uwzględniają ograniczenia neurobiologiczne, neurobiolodzy korzystają z obserwacji psychologicznych, filozofowie umysłu próbują uściślić aparat pojęciowy.

Krytyka neurofilozofii:
"Nie da się otrzymać świadomości z mięsa". Ból, wrażenia, uczucia nie są tylko pobudzeniami mózgu.
Odp: Czy życie nie może być tylko wynikiem organizacji molekuł opartych na związkach węgla?
Lub: Czy magnetyzm nie może być wynikiem spinu elektronów?
Ludziom z dżungli pogląd, iż Ziemia jest okrągła, musi wydawać się niedorzeczny.
Błędy kategorii to kwestia teorii, w które wierzymy, brak wyobraźni lub wiedzy nie jest dobrą podstawą krytyki.
Fakt, że takie pojęcia jak "świadomość" czy "miłość" są słabo zdefiniowane i używamy ich do opisu całej kategorii różnych przeżyć nie oznacza jeszcze niemożliwości opisu, raczej konieczność uściślenia języka opisu (eliminatywiści mają tu rację).
Przykład: "rak" (ani nawet "rak piersi") nie jest chorobą, tylko całą klasą bardzo różnych chorób, nie można więc leczyć raka, ani wyjaśniać "świadomości", trzeba najpierw dokładniej postawić diagnozę, sprecyzować, co jest do wyjaśnienia.

Paul Churchland (1989, 1995): neurofilozofia zmieni filozofię nauki! Jak dochodzimy do przekonań?
Tradycyjnie filozofia opierała się na logice, np. teorii prawdy zapoczątkowanej przez Alfreda Tarskiego.
Czy i w jakim stopniu posługujemy się logiką? To zależy od dziedziny.
Zachowania sensomotoryczne uznać można za transformacje wektorowe, a nie zbiory logicznych reguł, które można zapisać symbolicznie; logika jest zbyt prostym przybliżeniem by opisać takie zachowania.

Teoria naukowa to zbiór stwierdzeń o różnych stopniach prawdziwości.
Symboliczne modele umysłu zastępowane są przez model opisujący aktywność grup neuronów w mózgu, czyli zbiór współczynników, model "sieciowy" lub "wektorowy".
Teoria jakiegoś zjawiska tworząca się stopniowo w naszych mózgach w czasie, nauki, badania i opisywania, jest wynikiem uczenia się przez sieci neuronowe w mózgu.
W rezultacie powstaje zbiór stanów, wzajemnie ze sobą skojarzonych, a niektóre z tych stanów (nie wszystkie) związane są z aktywacją fonologicznych reprezentacji pojęć językowych, interpretowanych jako symbole.
Model wewnętrzny jest rzadko w pełni werbalizowalny, na poziomie symbolicznym przekonania nie muszą więc sprowadzać się do zbioru reguł.
Przekonania o świecie to teorie w postaci konfiguracji możliwych (potencjalnych) pobudzeń sieci neuronów, z większością lokalnych konfiguracji można związać pewien symbol a przekonanie, że z obserwacji wynikają określone konkluzje, O=>K jest wynikiem procesów skojarzeniowych

Jest to bardziej wierny opis rzeczywistości niż ten, który da się osiągnąć za pomocą werbalnych pojęć - neuronauki, podobnie jak fizyka, powinny się skupić na opisie rzeczywistych procesów odpowiedzialnych za stany mentalne.
Trudno to zaakceptować tradycyjnym filozofom, gdyż mają już zbyt wiele nawyków myślenia związanego z logiką i rozważaniami na poziomie wysokiej abstrakcji; historyczna spuścizna bardzo tu przeszkadza.
Język logiki klasycznej jest dla nich naturalnym aparatem formułowania myśli, bo uczy się go najpierw, ale .
Zastosowanie opisu sieciowego jest trudne, gdyż nie rozumiemy jeszcze szczegółów działania mózgu na tyle, by przybliżyć wszystkie aspekty jego działania za pomocą tego modelu - ale jest to jedyna droga, która prowadzi do prawdziwego postępu.
Model wektorowy jest dobrym przybliżeniem tylko dla funkcji skojarzeniowych, ale trudniej go zastosować dla rozumienia języka czy myślenia (o ileż mniej jednak włożono w to wysiłku niż w rozwijanie logicznych teorii prawdy).
Modele sieci neuronowych pozwalają na wyjaśnienie wielu zagadnień neuropsychologii.

Z filozoficznego punktu widzenia możliwy jest emergentny dualizm, głoszący pewną autonomię świata umysłu, w ramach którego można mówic o wpływie umysłu na mózg jak i odwrotnie, mózgu na umysł.
Zwalczanie swoich nałogów, walka z wrodzonym lenistwem lub próba doskonalenia swojego charakteru, to walka umysłu z mózgiem.
Umysł potrzebuje substratu, jakim jest mózg, ale jest autonomiczny, jest wynikiem genetycznych predyspozycji i społecznych uwarunkowań (Chicago Social Brain Network, 2011).


Literatura

Center for Naturalism | Naturalism.org |


Następny wykład | Moodle - Strony Wiki | W. Duch, Wstęp do kognitywistyki - spis treści | mapa wykładów.